tu jesteś:   STRONA GŁÓWNA
Poznaj Tatry
NATURA
   Zielony Świat Tatr
   Zwierzęta Tatr
   Klimat, Skały i Wody
   Kronika wydarzeń przyrod.
KULTURA
   Historia
   Etnografia
AUDYCJE RADIOWE
ATLAS ROŚLIN
ATLAS GRZYBÓW
ATLAS ZWIERZĄT
PANORAMY TATR
INNE GÓRY
BLOG / NEWSY
WSPÓŁPRACA


Kronika wydarzeń przyrod.
Z życia roślin - zima 2006
fot. Edward Lichota
    Zima. Wbrew pozorom jest to czas, kiedy w świecie roślin wiele się dzieje. Śnieg może być czynnikiem zarówno destrukcyjnym - lawiny wyłamują las, jak też sprzyjającym życiu - nasiona świerków szusując po białej nawierzchni, osiągają miejsca najdogodniejsze do wiosennego kiełkowania. Zimowy las to także świadek wielkiego ucztowania, świadek, nie uczestnik, bo ta biesiada odbywa się kosztem drzew.

    Zimy poprzednie zaczynały się łagodnie. Tym razem było inaczej, gruba warstwa śniegu oraz mroźne powietrze pojawiły się w Tatrach już w drugiej połowie listopada i nie oddawały pola przez kolejne miesiące. Jedynie w dobrze nasłonecznionych miejscach, na przykład na południowo-zachodnich zboczach Nosala, odsłoniły się spod śniegu na krótko kępy trzcinnika, rozetki podbiałka alpejskiego o owalnych, karbowanych na brzegu liściach, a także rzeżuchy trójlistkowej, podobnej do koniczyny. Takie obserwacje uświadamiają nam, że wiele roślin tatrzańskich pozostaje zielonych przez cały rok. Występowanie tzw. roślin zimozielonych nie jest zatem wyłączną domeną lasów tropikalnych.

    Do grupy roślin, których liście pozostają zielone zimą należą także pospolita w całym kraju - również w Tatrach - borówka brusznica oraz urdzik karpacki (znany jedynie z Karpat zachodnich). Kiedy przyjrzymy się z bliska ich liściom, to zauważymy, że są one skórzaste, niekiedy powleczone woskowatym nalotem. Tak zbudowane liście chronią wspomniane gatunki przed niskimi temperaturami i nadmiernym wysychaniem. Zimozieloność jest zatem dla niektórych roślin górskich cechą przystosowawczą do krótkiego okresu wegetacji i konkurencji ze strony innych gatunków. Pozwala ona także zmniejszyć coroczne nakłady energii, jaką roślina musi zużyć na produkcję nowych liści. Rośliny takie mogą również - w przeciwieństwie do innych - korzystać z dobrodziejstw wiosennego i jesiennego słońca.

    Wśród wielu gatunków roślin zielnych występują w Tatrach również takie, które pomimo delikatnej, filigranowej budowy całkiem dobrze radzą sobie zimową porą. Można to stwierdzić, przyglądając się uważniej wapiennym ścianom jaskiń tatrzańskich. W tych miejscach, gdzie dociera jeszcze światło, tworzą się bardzo specyficzne warunki. Wilgotność oraz wyższa niż na zewnątrz temperatura powietrza umożliwiają roślinom bezpieczne przetrwanie zimowych chłodów. Wykorzystują to również mchy i liczne gatunki paproci.
*
    Druga połowa grudnia przyniosła w Tatrach obfite opady śniegu. Towarzyszący im porywisty wiatr był zapowiedzią "festiwalu" lawinowego. Grudniowe lawiny rzadko docierają aż do strefy lasu. Tej zimy to się nie sprawdziło. W Spalonym Żlebie zeszła potężna "leśna lawina" - długa na ok. 1200 m oraz szeroka na 30 do 35 m; zwały śniegu miały do 5 m wysokości. Dno żlebu pozbawione jest całkowicie drzew, co pozwala przypuszczać, że w tym miejscu lawiny zdarzają się dość często. Niestety okoliczności tej nie uwzględniło kilku czeskich turystów, którzy założyli biwak dokładnie na środku toru lawinowego.

    Powstawaniu lawin sprzyjają - oprócz konfiguracji terenu - specyficzne warunki pogodowe. To głównie one decydują o tym, że lawiny mogą pojawić się w miejscach, gdzie nie były notowane od wielu lat. Aby zobrazować to zjawisko, posłużmy się przykładem też grudniowym z północno-wschodniego zbocza Wielkiej Kopy Królowej. Nachylenie stoku wynoszące w tym miejscu od 30 do 35 stopni oraz teren rzadko porośnięty drzewami i krzewami stwarzają korzystne warunki do schodzenia lawin. Kilka dni wcześniej w Tatrach miały miejsce obfite opady śniegu, którym towarzyszył południowo-zachodni wiatr. W wyniku odłożenia się dużej ilości śniegu tuż pod kopułą szczytową Kopy Królowej została przekroczona tzw. wartość krytyczna. Pęknięcie nastąpiło na odcinku około 100 m, odsłaniając blisko metrową skarpę śniegu. Ważące kilkaset kilogramów bloki śnieżne (deski) pomknęły początkowo zboczem, a następnie wąskim żlebem i przecinając nartostradę wbiły się w głąb zwartego boru świerkowego klinem długości około 600 m. Takiej lawiny nie notowano w tym rejonie od wielu lat. Maksymalny jej zasięg został na kilka tygodni "oznaczony" w lesie śniegiem przylepionym do drzew. Uszkodzonych zostało kilkadziesiąt niedużych świerków, wśród których najgrubszy miał około 20 cm średnicy w miejscu złamania tj. na wysokości 50 cm.

    W tym samym czasie lawiny pojawiły się w Dolinie Kondratowej, a także w Starorobociańskiej w masywie Ornaku oraz Trzydniowiańskiego Wierchu. Największa z nich (długość ok.1 km) zeszła Pośrednim Żlebem, niszcząc kilkadziesiąt świerków, z których najgrubsze miały około 40 cm pierśnicy (średnica na wysokości 1,3 m). Kilkanaście dużych świerków oraz liczny podrost tego gatunku zostało uszkodzonych w Banistym Żlebie oraz sąsiadujących ze sobą Wydartym i Dwojakowym Żlebie. W przypadku dwóch ostatnich schodzące lawiny połączyły się w dolnej części, tworząc wspólne czoło oraz osiągając przeciwny stok na odcinku ponad 100 m.

    Kolejne lawiny wystąpiły po krótkotrwałych opadach śniegu w połowie stycznia w Żlebie Marcinowskich, który opada z północno-wschodnich zboczy Kondratowego Wierchu, w Pośrednim Żlebie w masywie Czerwonego Wierchu oraz w Szerokim Żlebie na zachodnim zboczu Trzydniowiańskiego Wierchu. Uszkodzenia spowodowane w drzewostanie przez masy śniegu są niewielkie; połamanych lub wyrwanych z korzeniami zostało tylko kilkanaście niewielkich świerków.

    Po opadach i ociepleniu, jakie miało miejsce w pierwszej połowie lutego można było z kolei obserwować lawiny w Dolinie Jarząbczej - na zachodnim zboczu Ropy oraz w Skrajnym i Pośrednim Żlebie, które opadają z Czerwonego Wierchu, a także w Dolinie Chochołowskiej w Litworowym Żlebie. W rejonie Morskiego Oka zeszły dwie lawiny, które spowodowały uszkodzenia wśród świerków i kosodrzewiny - w Urwanym Żlebie oraz w depresji sąsiadującej z Szerokim Żlebem. Inna lawina, która spadła z Mnichowej Płaśni przetransportowała kilka drzew na powierzchnię Morskiego Oka.
*
    Wczesne pojawienie się śniegu, jego grubość oraz trwałość mają istotny wpływ na życie lasu. Wiosną ubiegłego roku, utrzymująca się do maja w wielu dolinach i żlebach pokrywa śnieżna oraz nawroty zimy w sezonie wegetacyjnym roślin przyczyniły się do opóźnień w ich rozwoju. Natomiast zimą można dostrzec szereg zalet śniegu. Wyjątkowo ciekawe zależności ekologiczne występują między śniegiem a świerkiem w borach regla górnego. O przystosowaniu się tego gatunku do śnieżnej zimy świadczą między innymi: smukłość wierzchołków koron, wegetatywne rozmnażanie się poprzez zakorzenianie gałęzi przyciśniętych przez śnieg oraz wysiew i transport nasion po lodowo-śnieżnej pokrywie dna lasu. To ostatnie zjawisko można było obserwować już od połowy grudnia. "Szusowanie" nasion po śniegu umożliwia świerkowi nie tylko kolonizowanie nowej przestrzeni (takich miejsc w lesie jest zwykle niewiele), ale pozwala też zmniejszyć ryzyko śmierci, jakie towarzyszy nasionom do etapu wykształcenia się z nich siewki. Można zatem mówić o poszukiwaniu przez świerki tzw. miejsc bezpiecznych w lesie. Na najwcześniejszym etapie życia tego gatunku za miejsca bezpieczne można uznać takie, gdzie konkurencja ze strony roślin runa jest niewielka. Na wiosnę najwięcej siewek można odnaleźć wśród mchów, krzewinek borówki czarnej oraz na wyniesionych pagórkach wykrotów i na rozkładającym się martwym drewnie zalegającym dno lasu.

    Z dobroczynnego wpływu śniegu skorzystała w tym roku również jodła, choć w znacznie bardziej ograniczonym zakresie. Dzięki listopadowym opadom spora część nasion wylądowała na śniegu (okres wysypu nasion jodły zakończył się w połowie grudnia). Nasiona te są jednak o wiele cięższe od nasion świerka, przez co ich transport po śniegu jest mniej efektywny.

    Niska temperatura spowalnia procesy życiowe roślin oraz zmienia reakcje organizmów, które są z nimi związane. Gąsienice zwójek i motyli przesypiają zimę ukryte głęboko w ściółce leśnej. Z kolei korniki przebywają w tym okresie najczęściej w swoich żerowiskach pod korą drzew. Spotkać tu można wszystkie stadia rozwojowe tych owadów: larwy, poczwarki, jak również postaci doskonałe. Ich obecność zdradzają dzięcioły, które "obijają" drzewa w poszukiwaniu "czerwonych robaczków", jak określał korniki Seweryn Goszczyński w swoim Dzienniku podróży do Tatrów.
*
    W zimowym lesie obserwować możemy wiele oznak żerowania zwierząt. Na śniegu bez trudu rozpoznamy ślady aktywności wiewiórek, które odżywiają się m.in. pączkami i pędami drzew. To, czego nie zjedzą, opada na śnieg jako tzw. cetyna wiewiórcza. Gryzonie te mają swoje ulubione drzewne "stołówki", do których szczególnie chętnie wracają, na przykład do świerka rosnącego przy szlaku na Polanie Smytniej w Dolinie Kościeliskiej. W tym roku ze względu na dość duży urodzaj nasion świerkowych zainteresowanie wiewiórek koncentruje się głównie na tym źródle pokarmu. Ślady ich żerowania na szyszkach rozpoznać można po trzpieniu, na którym pozostaje pewna liczba nietkniętych łusek. Pod drzewami obok szyszek leżą liczne łuski oraz porozrzucane nasiona. W połowie stycznia, na dwustumetrowym odcinku szlaku pod Przełęczą Nosalową naliczyliśmy aż 11 takich wiewiórczych stołówek.

    "Święto lasu" w postaci suto zastawionego stołu mają tej zimy również krzyżodzioby świerkowe oraz wszelkiej maści dzięcioły. Nasion z pewnością wystarczy dla wszystkich. Szyszki, na których żerowały krzyżodzioby, mają zwykle odgięte do góry, połamane łuski. Na większości z nich są wzdłużne przecięcia. Skutkiem żerowania dzięciołów są z kolei "kuźnie", w których ptaki te lokują szyszki po to, aby następnie je "rozkuć". Miejsca takie łatwo rozpoznać po dużej liczbie szyszek i porozrzucanych łusek.

    Opisane tu zjawiska ekologiczne wskazują na istnienie pewnej prawidłowości dotyczącej roli świerka w ekosystemie leśnym zimą. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że świerki kształtują warunki życia znacznie większej grupy zwierząt aniżeli jodły, buki czy jawory. Także na wiosnę, kiedy przede wszystkim buk będzie decydował o życiu w lesie dolnoreglowym, rola świerka pozostanie nadal ważna; w lasach naturalnych niewspółmiernie duża w porównaniu z jego ilościowym udziałem.

    Przybliżając czytelnikom zmiany, jakie zachodzą w tatrzańskiej przyrodzie w kolejnych sezonach (kwartałach), uwzględnialiśmy do tej pory jedynie te zjawiska, które są wynikiem naturalnych procesów. Wpływ na przyrodę, zwłaszcza na szatę roślinną Tatr, ma również człowiek. Przez cały rok, także zimą, prowadzone są zabiegi hodowlane, które mają przywrócić lasom ich dawną świetność. O potrzebie "czyszczeń" i "trzebieży" pisaliśmy już w "Tatrach" (nr 8 poświęcony lasowi tatrzańskiemu). Wycinka prowadzona jest w strefie ochrony częściowej i krajobrazowej i dotyczy niemal wyłącznie świerka.

    W ciągu listopada i grudnia 2005 r. usunięto z drzewostanów TPN 2780 metrów sześciennych drewna. Podane informacje dotyczą jedynie lasów skarbu państwa, nie odnoszą się na przykład do lasów będących własnością Wspólnoty Leśnej Ośmiu Uprawnionych Wsi z siedzibą w Witowie. Dla porównania, w całym roku 2005 było to nieco ponad 23 tys. m sześc. W tej liczbie, ponad 90 proc. masy drewna stanowią tzw. użytki przygodne. Są to drzewa chore, osłabione przez grzyby lub owady oraz uszkodzone przez wiatr i śnieg, głównie złomy (drzewa złamane na różnej wysokości) oraz wywroty (drzewa przewrócone z korzeniami). Najwięcej drewna pozyskano w Dolinie Białki, w Kościeliskiej oraz w otoczeniu Małego Cichego (inf. Zespół Ochrony Ekosystemów Leśnych TPN). Zabiegami objęte są drzewostany w różnym wieku, ale efekty tych zabiegów najlepiej obserwować w starszych lasach. Jadąc Drogą Oswalda Balzera w kierunku Łysej Polany, zwróćmy uwagę na młode buki, które prężą się ku słońcu. Rosną w miejscu, skąd przed ponad wiekiem zostali wycięci w pień ich przodkowie.

Tekst: Tomasz Skrzydłowski
          Edward Lichota
fot. Jan Krzeptowski Sabała

«« Powrót do listy
    Drukuj     Wyślij znajomemu    Ilość odwiedzin   5054

POZNAJ TATRY Copyright © MATinternet s.c. - Z-NE.PL - ZAKOPANE 1999-2017  ::  7226718 odwiedzin od 2007-01-09   ONLINE: 7