tu jesteś:   STRONA GŁÓWNA
Poznaj Tatry
NATURA
   Zielony Świat Tatr
   Zwierzęta Tatr
   Klimat, Skały i Wody
   Kronika wydarzeń przyrod.
KULTURA
   Historia
   Etnografia
Filmy edukacyjne
AUDYCJE RADIOWE
ATLAS ROŚLIN
ATLAS GRZYBÓW
ATLAS ZWIERZĄT
PANORAMY TATR
INNE GÓRY
BLOG / NEWSY
WSPÓŁPRACA


Kronika wydarzeń przyrod.
Z życia zwierząt - lato 2009
strona: 2/2    1 2 

Tej wiosny nie prowadzono dokładnej inwentaryzacji nor świstaczych. Skontrolowano jedynie część znanych koloni. Udało się jednak trafić na nowe stanowisko tych zwierząt w Dolinie Suchej Kasprowej. Jest to już druga rodzina świstacza zamieszkująca tę niewielką dolinkę. Nieźle mają się też świstaki w Suchej Stawiańskiej, chociaż z sezonu na sezon, działania prewencyjne podejmowane na wiosnę w sąsiedztwie ich nor, przeprowadzane są coraz bardziej opieszale. Zarządowi Polskich Kolei Linowych S.A. powinien spaść z serca kamień, bo chyba trudno będzie teraz twierdzić, że modernizacja kolejki na Kasprowy Wierch źle wpłynęła na populację tatrzańskich świstaków. Ale świstaki to nie jedyne chronione zwierzęta poddane oddziaływaniu tej inwestycji, a kamień świstaczy to zaledwie wierzchołek całej sterty kamieni na sercu popularnej firmy. Oczywiście przy założeniu, że Zarząd PKL S.A. ma w ogóle serce dla przyrody.

Niedźwiedzie i świstaki przespały niemal całą zimę. Nie straszne im były rekordowe opady śniegu. Ba, gruba pokrywa śnieżna wręcz im sprzyjała, izolując hibernujące zwierzęta od kaprysów pogodowych. Co innego kozice. Dla nich była to na pewno ciężka lekcja życia. Nie wszystkie szczęśliwie dotrwały do wiosny. 29 kwietnia w Wąwozie Kraków, nieco powyżej Smoczej Jamy, natrafiono na rozwleczone przez padlinożerców szczątki dwóch młodych (rocznych) koźląt (inf. Andrzej Kapłon „Nestor”). Nie udało się stwierdzić, co było przyczyną ich śmierci, ale raczej na pewno nie była to lawina. Niewykluczone, że padły z wyczerpania.

Na szczęście, nawet po tak ciężkiej zimie, kozice szybko odbudowują swoje pogłowie. Pierwsze tegoroczne młode zauważono 10 maja w Starych Kopalniach w Dolinie Jaworzynki. 14 czerwca, w szeroko pojętym rejonie Kasprowego Wierchu stwierdzono obecność dwóch niezależnych kierdli. Jeden, liczący trzynaście osobników, w tym 3 tegoroczne młode przebywał na zboczach Skrajnej Turni i Liliowego. Drugi, liczący 19 osobników w tym sześć tegorocznych młodych, upodobał sobie grań pomiędzy Suchą Kasprową i Goryczkową. Czyżby kolejny kamyczek z serca prezesów PKL?

Młode koziczki widywane były dość często także i w innych rejonach. O dokładniejszą ocenę wpływu śnieżnej zimy na stan populacji kozic w Tarach, będzie można pokusić się dopiero po wiosennym liczeniu kozic, które zaplanowane jest na 25 czerwca, a powinno odbyć się nie później niż w pierwszych dniach lipca. Oby tylko biorący w nim udział obserwatorzy nie zasugerowali się „zdroworozsądkowym” przekonaniem, że zima spowodowała znaczny spadek pogłowia i z nie odpuścili sobie gorliwego wypatrywania młodych kozic na tatrzańskich upłazach i turniach.

Wilki w dalszym ciągu redukowały pogłowie jeleniowatych. Trudniej było jednak je tropić. Kolejną łanię upolowana przez te drapieżniki odnaleziono 7 czerwca w Dolinie Kościeliskiej, w okolicy zejścia z Jaskini Mroźnej. Następnego dnia żerowały na niej kruki – 2 dorosłe i 3 młode (inf. Wojciech Tylka). Znacznie częściej o obecności wilków i o tym, że mają się dobrze, świadczyły pozostawiane przez nich odchody. Okazję do wdepnięcia w wilczą kupę miała większość z uczestników szkolnych wycieczek, jak co roku tłumnie odwiedzających TPN na wiosnę. Jak zwykle znacznie rzadsze były ślady i tropy pozostawiane przez rysie. Nocą 15 czerwca obserwowano rysia na Drodze Oswalda Balzera w rejonie Zazadniej (inf. Edward Wlazło i Grzegorz Lorek).

Aby łańcuch troficzny nie został przerwany i duże drapieżniki nie wymarły z głodu, ich główne ofiary, czyli zwierzyna płowa, musi skutecznie się rozmnożyć i wychować młode. Okazuje się, że przeszkodą w tym są między innymi ludzie wielkiego serca, ale niezbyt dużego rozumu. Często się bowiem zdarza, że do leśniczówek i innych potencjalnych „schronisk dla dzikich zwierząt” przynoszone są młode jelonki i sarenki „porzucone” przez matkę. Takie zwierzę, jeśli zostanie wychowane przez ludzi, jest dla przyrody stracone. Nigdy nie będzie miało szansy wrócić do naturalnego środowiska. Zanim więc weźmiecie na ręce drżącego ze strachu, kilkudniowego jelonka, przypomnijcie sobie, że łania lub sarna zwykle zostawia ukrytego w trawie potomka, a sama zajmuje się spokojnym żerowaniem. Po jakimś czasie wraca do niego kierując się zapachem i dalej troskliwie się nim opiekuje. Gdy matka ucieka w obliczu niebezpieczeństwa, młode udaje, że go nie ma i spokojnie czeka na powrót rodzicielki. Takie sytuacje obserwowano na przykład 13 maja na szlaku z Roztoki na Wodogrzmoty, a 4 czerwca na drodze Oswalda Balzera (inf. Irena i Tadeusz Figura). W tym ostatnim przypadku przechodząca przez drogę łania została prawdopodobnie spłoszona przez nadjeżdżający samochód, a młody zaległ płasko na środku jezdni. W tej sytuacji nie można było oczywiście zostawić go w spokoju. Został przeniesiony przez leśniczego i jego żonę na pobocze, na gałęziach, aby uniknąć dotykania rękami, a przez to obarczenia ludzkim zapachem. Na drugi dzień po cielaku nie było śladu – matka odszukała swoją pociechę.

Wszystko jednak wskazuje na to, że pogłowie jeleniowatych spadło dość znacznie. Tej wiosny, choć trawa na Królowych i Stawiańskich Rówienkach jest już bujna i soczysta, nie pojawiły się na niej chmary jeleni, tak jak to działo się w latach ubiegłych. Pod koniec maja tylko raz zaobserwowano samotną łanię. Pogłowie jeleni w TPN wciąż jest jednak na tyle duże, że skutecznie utrudnia przebudowę drzewostanów w reglu dolnym. Póki co nie ma więc powodów do niepokoju, bo na szczęście w parku narodowym nie musimy wykonywać planu łowieckiego.

Tomasz Zwijacz Kozica
   Filip Zięba


1 2 
strona: 2/2    1 2 
«« Powrót do listy
    Drukuj     Wyślij znajomemu    Ilość odwiedzin   6296

POZNAJ TATRY Copyright © MATinternet s.c. - Z-NE.PL - ZAKOPANE 1999-2021  ::  11038167 odwiedzin od 2007-01-09   ONLINE: 6