tu jesteś:   STRONA GŁÓWNA
Poznaj Tatry
NATURA
   Zielony Świat Tatr
   Zwierzęta Tatr
   Klimat, Skały i Wody
   Kronika wydarzeń przyrod.
KULTURA
   Historia
   Etnografia
Filmy edukacyjne
AUDYCJE RADIOWE
ATLAS ROŚLIN
ATLAS GRZYBÓW
ATLAS ZWIERZĄT
PANORAMY TATR
INNE GÓRY
BLOG / NEWSY
WSPÓŁPRACA


Kronika wydarzeń przyrod.
Z życia zwierząt - zima 2009
strona: 2/2    1 2 

Śnieg, który obficie spadł w połowie września, nie od razu zagonił świstaki do nor na sen zimowy. Początkowo wciąż były aktywne, wychodziły z nor i zostawiały na śniegu liczne tropy i ślady. Przegrzebywały się przez dość grubą warstwę mokrego śniegu, aby dostać się do roślin, które wciąż były dla nich atrakcyjnym pokarmem. Wiadomo, że świstaki uwielbiają rośliny w fazie wzrostu i rozwoju, a pod śniegiem wciąż można było znaleźć świeże i kwitnące pędy niektórych jesiennych gatunków roślin.

Pod koniec września nadeszły rozpogodzenia. Nocami zaczęły występować silniejsze przymrozki. Śnieg zlodowaciał i przestały pojawiać się na nim świeże ślady świstaków. W październiku już nie udało się zaobserwować tych zwierząt ani śladów ich aktywności. Poszły spać, a wcześniej dokładnie zaczopowały wejścia do nor. Zabitka nie zawsze dochodziła do powierzchni gruntu. Na przykład nora świstacza pod zachodnią ścianą Kościelca zatkana została na głębokości około 80 cm.

Pod koniec 2008 r. na Uniwersytecie Zielonogórskim wykonano dokładną sekcję świstaka wyłowionego w maju 2007 r. z Czarnego Stawu Gąsienicowego. Okazało się, że był to samiec, a przyczyną jego śmierci nie było utonięcie, jak poprzednio informowaliśmy, gdyż płuca wolne były od wody. Stwierdzono natomiast liczne urazy (inf. Jan Cichocki). Śmierć nastąpiła w wyniku poturbowania i martwy już świstak wpadł do wody. Trudniej ustalić, co (lub kto) tak brutalnie obeszło się z tym zwierzęciem: lawina, drapieżnik, inny świstak, a może człowiek? Możemy tylko zgadywać. Żołądek był pusty, co wskazuje, że śmierć nastąpiła tuż po przebudzeniu się ze snu zimowego. Możliwe więc, że świstak został zabrany przez lawinę, gdy oddalił się od nory w poszukiwaniu pożywienia. Jednak na stokach w otoczeniu stawu nie ma obecnie koloni świstaczych, a w pierwszych dniach po przebudzeniu świstaki żerują w pobliżu nory zimowej. Bardziej prawdopodobne wydaje się więc, że osobnik ten opuścił swoją rodzinę i wędrował w poszukiwaniu partnerki do rozrodu i nowego miejsca do życia. Migrujące osobniki często wdają się w bójki, usiłując przejąć cudze terytorium. Bójki te rzadko kończą się śmiercią któregoś z walczących, ale przegrany osobnik, poturbowany i osłabiony, mógł później spaść ze skały i stoczyć się do wody. Oczywiście mogło być zupełnie inaczej – świadków i dowodów brak.

Nie ma natomiast wątpliwości co do tego, w jaki sposób 28 września zginęła kozica (kilkunastoletni, dorodny cap) w Dolinie Kondratowej. Według relacji naocznych świadków cap ten spadł ze skałek Piekiełka z lawiną, która ruszyła z trawiastych zboczy Kopy Kondrackiej. Śmierć nastąpiła w wyniku obrażeń odniesionych w trakcie upadku. Lawina nie była wielka, zwierzę nie zostało całkowicie zasypane śniegiem (inf. Tadeusz Rusek). Nie udało się odnaleźć jednego haka, który ułamał się w trakcie lotu z lawiną. Tego samego dnia cap został odtransportowany do dyrekcji TPN, gdzie w chłodni czeka na dalsze badania. Transport był dość uciążliwy, bo zwierzę ważyło 42 kilogramy. Jest to jak na razie rekordowa masa zanotowana u tego gatunku w Tatrach (o 4 kg więcej niż maksymalna waga kozicy tatrzańskiej podawana w niedawno wydanej monografii). Przyznać jednak trzeba, że jak dotąd nie dokonano zbyt wielu pomiarów.


Tradycyjne jesienne liczenie kozic odbyło się w minionym roku 5 listopada. W tym czasie pozostały już tylko śladowe ilości wrześniowego śniegu. W poszukiwaniu kozic nie można więc było liczyć na tropy na śniegu. Trzeba było wypatrywać zwierząt wśród zrudziałych traw i ciemnych skał. Mimo to wynik był bardzo udany. Wspólnie ze Słowakami naliczyliśmy 773 kozice. Po stronie polskiej zaobserwowano ich 167. Tak dobrego wyniku nie było od wielu lat. W stosunku do poprzedniego jesiennego liczenia jest to przyrost o 45,3 proc. Przyrost liczebności absolutnie niemożliwy do zrealizowania w normalnej, niezmutowanej i izolowanej populacji kozic, nawet przy braku jakiejkolwiek śmiertelności. Dodać też trzeba, że oba liczenia, tak to w ubiegłym roku, jak i w 2007, przeprowadzono zachowując wszelką staranność, przy sprzyjających warunkach pogodowych. Spotykane w starszym piśmiennictwie naukowym twierdzenia o 90-procentowej dokładności przyjętej w Tatrach metody inwentaryzacji, trzeba więc włożyć między bajki. Błąd oszacowania liczebności, nawet przy dobrych warunkach, może przekraczać 10 proc., a co gorsza, nigdy nie wiadomo, czy jest to przeszacowanie czy niedoszacowanie. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda, gdy przyjrzymy się strukturze wiekowej i płciowej określonej na podstawie kolejnych liczeń.

W trakcie liczenia w rejonie Kopy Kondrackiej obserwowano jedyną indywidualnie oznakowaną (żółtym kolczykiem – patrz „Tatry” nr 21) kozicę w polskich Tatrach. Koza ta prowadziła tegoroczne młode (inf. Tadeusz Rusek). W tej okolicy widziano ją także dwa dni później (inf. Andrzej Śliwiński). Koza ta wydaje się być mocno przywiązana do rejonu Kopy Kondrackiej, a obszar przez nią penetrowany nie jest chyba zbyt duży (raz widziana była w rejonie Suchych Czub). Oczywiście, o ile można cokolwiek wnioskować na podstawie kilku przypadkowych obserwacji rocznie. Nie udało się natomiast zauważyć kozy z ułamanym prawym hakiem, która od kilku lat widywana była w szeroko pojętym rejonie Kasprowego Wierchu (od Świnicy po Kopy Królowe). Ostatni raz widziano ją 11 marca 2008 r. na Wielkim Uhrociu Kasprowym.

Obserwacje tego jadowitego ssaka są w Tatrach bardzo rzadkie. Dlatego warto odnotować znalezienie 9 października martwego rzęsorka rzeczka w Dolinie Suchej Wody w rejonie ujścia Potoku Pańszczyckiego. Zwierzątko leżało na dużej skale przy drodze, gdzie prawdopodobnie położył je człowiek, który zainteresował się truchłem niepozornej „myszki”. Rzęsorki dają się czasem obserwować, gdy nurkują w tatrzańskich potokach. Trudno jednak określić ich gatunek. Dopiero mając zwierzątko w rękach, można sprawdzić, jak wygląda owłosienie jego ogona. Rzeczki, w przeciwieństwie do rzęsorków mniejszych, mają wyraźny kil szczeciniastych włosów na spodniej stronie ogona, na całej jego długości.

Dzik jest nie tylko rzadko obserwowany w Tatrach, ale w ogóle jest tu rzadkim gościem. 11 grudnia tropiony był na zachodnich rubieżach parku w okolicy polany Molkówka (inf. Radosław Mateja). Wydra jest stałym mieszkańcem TPN, ale i jej obserwacje należą do rzadkości – 10 grudnia tropiono ją w Dolinie Suchej Wody (inf. Dariusz Koszarek).

Ptaki to najliczniejsza w gatunki grupa zwierząt kręgowych zamieszkujących Tatry. Zwłaszcza jeśli pod uwagę weźmie się nie tylko gatunki lęgowe, ale i wędrowne, sporadycznie zalatujące w nasze góry. Takim gatunkiem jest na przykład nur odnaleziony 10 grudnia w Dolinie Lejowej (inf. Piotr Łukaszczyk i Radosław Mateja). Ptak był osłabiony, został więc przeniesiony w bardziej sprzyjające mu miejsce na Czarnym Dunajcu. Regularnie widywane są nad Tatrami żurawie. Tej jesieni klucz około 70 osobników obserwowano 25 września nad Kościeliskiem. Dzień wcześniej na drzewie w pobliżu polany Sywarne zaobserwowano 5 czapli siwych, które później odleciały w stronę Tatr (inf. Marcin Nędza Chotarski).

Sokół wędrowny pojawia się w Tatrach nie tylko na przelotach, ale jego lęgi wciąż są tu bardzo nieregularne. Możliwe, że w minionym roku miały one miejsce w okolicy Kopy Magury, gdyż ptaki te przez lato i jesień często były obserwowane w tym rejonie. Ostatni raz parę sokołów wędrownych zaobserwowano 11 listopada nad Doliną Stare Szałasiska. Brak natomiast informacji o pomurnikach z tej okolicy, choć w ubiegłych latach były tu regularnie widywane. Tego bardzo rzadkiego ptaka widziano natomiast 2 grudnia na szczycie Nosala. Na koniec obserwacja już z 2009 r. 2 stycznia pod Opalonem widziane były cietrzewie, a dokładniej trzy cieciorki (inf. Bożena Wajda).

Tomasz Zwijacz Kozica
   Filip Zięba



1 2 
strona: 2/2    1 2 
«« Powrót do listy
    Drukuj     Wyślij znajomemu    Ilość odwiedzin   5224

POZNAJ TATRY Copyright © MATinternet s.c. - Z-NE.PL - ZAKOPANE 1999-2020  ::  9588202 odwiedzin od 2007-01-09   ONLINE: 3