tu jesteś:   STRONA GŁÓWNA
Poznaj Tatry
NATURA
   Zielony Świat Tatr
   Zwierzęta Tatr
   Klimat, Skały i Wody
   Kronika wydarzeń przyrod.
KULTURA
   Historia
   Etnografia
Filmy edukacyjne
AUDYCJE RADIOWE
ATLAS ROŚLIN
ATLAS GRZYBÓW
ATLAS ZWIERZĄT
PANORAMY TATR
INNE GÓRY
BLOG / NEWSY
WSPÓŁPRACA


Zwierzęta Tatr
Sowy - nocni łowcy
strona: 2/2    1 2 

O wzajemnych relacjach

Sowy są ptakami bardzo agresywnymi w stosunku do siebie (nawet własnego gatunku), co kończy się niejednokrotnie śmiercią niektórych osobników. Swoje kontakty socjalne ograniczają do partnera i własnych młodych. W tym ostatnim przypadku tylko do pierwszej jesieni, gdy rozpadają się związki rodzinne między ptakami. Mimo rozmiarów zaskakująco agresywne są małe gatunki, np. sóweczki, które awanturują się nawet podczas zbliżenia na etapie powstawania par, np. przy kopulacji lub przekazywaniu zdobyczy w ramach zalotów. Niemniej nawet w przypadku sporej wielkości puszczyka uralskiego małżeństwa wydają się być bardziej z rozsądku. Poza okresem rozrodczym partnerzy trzymają się na dystans.

Niewiele lepiej wyglądają wzajemne relacje na etapie tworzenia się par. Etap ten jest bowiem naznaczony konfliktami i agresywnym zachowaniem. Stroną dominującą jest większa i agresywniejsza samica, która może samca zabić. Jeśli już o zachowaniach godowych mowa, to trzeba podkreślić, że są też gatunki, u których mają one mniej dramatyczny przebieg. Samcom włochatek udaje się pozyskać względy partnerki, o ile przekupią ją upolowanymi gryzoniami. W tym przypadku kluczowe znaczenie ma fakt, czy w rewirze, który zajął samiec, jest wystarczająco dużo pokarmu. O ile bowiem samce przy wyborze terytorium biorą pod uwagę obecność dziupli nadających się na gniazdo, o tyle dla samic istotne jest to, czy jest obfitość gryzoni. Jeśli samiec będzie miał więcej szczęścia i na jego terenie pojawią się myszy i nornice, to może mieć nawet kilka partnerek. Także jedna samica może wybierać między kilkoma samcami.

Od sóweczek i puszczyków uralskich bardziej towarzyskie są włochatki i sowy uszate, które w sprzyjających okolicznościach mogą tworzyć luźne kolonie, szczególnie na obszarze, gdzie zimują. Generalnie, im większy rewir ma sowa, utrzymywany przez długi czas, całorocznie, tym bardziej jest agresywna, podczas gdy gatunki wędrujące są dla siebie bardziej wyrozumiałe. W każdej regule można dopatrzyć się jednak wyjątków. Na przykład puchacz, mimo iż to gatunek osiadły, jest względem współplemieńców zadziwiająco tolerancyjny. Zachowania ostrzegawcze demonstruje jedynie w pobliżu gniazda. W przypadku dużego zagęszczenia ofiar może się zdarzyć, że odległość między sąsiednimi parami nie będzie większa niż sto metrów. Biorąc pod uwagę różne uwarunkowania ekologiczne, które decydują o występowaniu puchaczy, można by się spodziewać, że w TPN powinny występować liczniej, niż jest w rzeczywistości. Wiele wskazuje na to, że bezpośrednią przyczyną, która uniemożliwia im gnieżdżenie się po północnej stronie Tatr jest pozaszlakowa penetracja gór. Piętnastoletnie obserwacje Berghausena w górach północno-zachodnich Niemiec wykazały ponadto, że za brak sukcesu rozrodczego u puchaczy w ponad połowie przypadków odpowiedzialna jest wspinaczka w okresie zimowym i wiosennym.

Konfliktową naturę sów odczuwają boleśnie przede wszystkim mniejsze gatunki. Przejawia się to zwykle tym, że duże sowy regularnie polują na mniejsze. Najbardziej agresywne wobec pobratymców są kolejno puchacz, puszczyk zwyczajny oraz puszczyk uralski. Puchacze polują chętnie na sowy uszate i puszczyki zwyczajne. Puszczyk uralski, można rzec, jest w stanie permanentnej wojny z puszczykiem zwyczajnym. Sowa uszata ma na pieńku z sóweczkami i włochatkami, włochatki z sóweczkami, a puszczyk zwyczajny z wszystkimi.

Sowy są ptakami, wokół których narosło chyba najwięcej legend oraz mitów. Wynika to niewątpliwie z faktu, że ludzie zawsze bali się lasu i ciemności, dlatego to, czego nie mogli zrozumieć i poznać, rozpalało ich wyobraźnię. Sowy symbolizowały mądrość, śmierć lub, dla odmiany, narodziny. Odpędzały złe siły, chroniły przez piorunami i pożarem. Były też rekwizytem czarownic. Obecnie w świadomości ludzkiej dominuje przekonanie o pożyteczności sów, w związku z tym, że pomagają w walce z szkodnikami – gryzoniami i owadami. Jakkolwiek, z perspektywy ochrony przyrody, takie antropocentryczne postrzeganie roli sów w ekosystemie nie jest uzasadnione, to trzeba przyznać, że pomocne w ich ochronie. Miejmy zatem nadzieję, że w Tatrach i na Podhalu ptaki te będą mogły bez przeszkód realizować swój odwieczny cykl życia, a wówczas my będziemy czerpali radość z obserwacji ich niezwykłych zwyczajów.

Tomasz Skrzydłowski
   Marcin Strączek Helios


Tekst powstał w oparciu o książkę Teodora Mebsa i Wolfganga Scherzingera „Die Eule Europas – Biologie, Kennzeichen, Bestande”.


1 2 
strona: 2/2    1 2 
«« Powrót do listy
    Drukuj     Wyślij znajomemu    Ilość odwiedzin   11736

POZNAJ TATRY Copyright © MATinternet s.c. - Z-NE.PL - ZAKOPANE 1999-2020  ::  9499902 odwiedzin od 2007-01-09   ONLINE: 3