tu jesteś:   STRONA GŁÓWNA
Poznaj Tatry
NATURA
   Zielony Świat Tatr
   Zwierzęta Tatr
   Klimat, Skały i Wody
   Kronika wydarzeń przyrod.
KULTURA
   Historia
   Etnografia
AUDYCJE RADIOWE
ATLAS ROŚLIN
ATLAS GRZYBÓW
ATLAS ZWIERZĄT
PANORAMY TATR
INNE GÓRY
BLOG / NEWSY
WSPÓŁPRACA


Zielony Świat Tatr
Chronić ściśle, czy nie ściśle?
fot. Jan Krzeptowski Sabała
    Wiosną 2004 r. niektóre środki masowego przekazu biły na alarm ostrzegając, że tatrzańska przyroda znów jest w niebezpieczeństwie. Tym razem zagrożenie było szczególne, gdyż mieli nieść je ludzie zawodowo zajmujący się ochroną przyrody.

    Zaniepokojenie "ekologów z przekonania" i niektórych dziennikarzy wzbudził tym razem projekt planu ochrony Tatrzańskiego Parku Narodowego, który na znacznej powierzchni parku przewidywał tzw. ochronę krajobrazową. Uznane to zostało za spiskową próbę obalenia reżimu ochronnego, czy wręcz zupełnego zaniechania ochrony, mającego na celu nowe inwestycje lub wyłączenia gruntów z terenu parku narodowego. Z początkiem 2005 r. za sprawą zarządzenia ministra środowiska w sprawie "ustanowienia rocznych zadań ochronnych dla Tatrzańskiego Parku Narodowego" ochrona krajobrazowa niektórych fragmentów Tatr stała się faktem. Nie była to pierwsza zmiana granic różnych form obszarowej ochrony przyrody na terenie TPN i miejmy nadzieję, że nie będzie to zmiana ostatnia.

    Rozporządzenie Rady Ministrów z 1954 r. w sprawie utworzenia Tatrzańskiego Parku Narodowego powołało także na terenie Tatr Polskich rezerwaty ścisłe. W skład ich weszły wybrane oddziały lasów państwowych o łącznej powierzchni 1.293,32 ha, oraz nieokreślone bliżej obszary powyżej górnej granicy lasu z wyłączeniem terenów wypasowych na halach wyszczególnionych w rozporządzeniu. Tereny zabudowane i znajdujące się pod uprawą rolną położone w obrębie TPN zostały wyjęte spod jakiejkolwiek ochrony, nie podano jednak na-wet w przybliżeniu ich granic ani powierzchni. Pozostały obszar parku (również o nieokreślonej powierzchni i granicach) objęto ochroną częściową.

    Ponieważ w tym czasie gospodarka pasterska obejmowała zdecydowaną większość bezleśnych terenów Tatr, a nierzadko wchodziła w głąb lasów, za rezerwaty ścisłe ponad górną granicą lasu można było uznać jedynie fragment grani Wołoszyna oraz część górnego pię-tra Doliny Kościeliskiej w otoczeniu hal - Pysznej i Smreczyny. Łączna powierzchnia leśnych i nieleśnych obszarów praktycznie objętych ścisłą ochroną u zarania istnienia TPN wynosiła zaledwie 2.350 ha, czyli około 11 procent jego powierzchni.

    Tworzenie, a później poszerzanie rezerwatów ścisłych w Tatrach Polskich wywoływało gorące dyskusje. Jednym z donośniejszych głosów był opublikowany w 32. tomie "Ochro-ny Przyrody" z 1967 r. artykuł profesora Stefana Myczkowskiego zatytułowany Projekt sieci rezerwatów ścisłych w Tatrzańskim Parku Narodowym. Na podstawie rzetelnej analizy walorów przyrodniczych autor zaproponował w nim ustanowienie 13 rezerwatów ścisłych o łącz-nej powierzchni około 7.450 ha. Ponadto ochrona ścisła miała objąć wszystkie tatrzańskie jeziora oraz zarośla kosodrzewiny. Projekt ten dopiero po dziesięciu latach doczekał się częściowej realizacji, gdy 4 czerwca 1976 r. minister leśnictwa i przemysłu drzewnego zatwierdził plan urządzenia gospodarstwa rezerwatowego Tatrzańskiego Parku Narodowego. Plan ten objął jedynie 16.598,18 ha, czyli około 78 procent powierzchni parku narodowego. Poza opracowaniem znalazły się doliny Chochołowska i Lejowa oraz enklawy prywatnej własności na całym obszarze TPN. Na podstawie wspomnianej decyzji ministra ochronę ścisłą wprowadzono na powierzchni 9.894,61 ha, a częściową na 6.703,57 ha. Białe plamy na zachodzie częściowo wypełniono ochroniarską treścią, gdy do planu urządzenia gospodarstwa rezerwatowego TPN na okres od 1 stycznia 1980 r. do 31 grudnia 1984 r. opracowano aneks obejmujący Dolinę Chochołowską. Aneks ten wprowadzał ochronę ścisłą na obszarze 1.649,26 ha, a częściową na 192,27 ha.

    Nie wszystkie postulaty profesora Myczkowskiego z roku 1967 zostały uwzględnione we wspomnianym planie i późniejszym do niego aneksie. Przede wszystkim uderza brak, choćby niewielkiego, rezerwatu ścisłego w rejonie Kop Sołtysich i Doliny Filipki, gdzie ochroną ścisłą projektowano objąć około 360 ha lasu. Rezerwat Toporowe Stawy, który we-dług projektu miał mieć ponad 40 ha, objął tylko 2,35 ha. W Dolinie Chochołowskiej utworzono co prawda znacznie więcej rezerwatów ścisłych, niż proponował to prof. Myczkowski, jednak zostały one dopasowane do stosunków własnościowych, a nie zaleceń merytorycznych. Wiekowy bór górnoreglowy na Hotarzu, Siwiańskie Turnie, Małe Koryciska i większa część Wielkich Korycisk pozostały na terenie lasów gospodarczych Wspólnoty Witowskiej, które na mapie gospodarstwa rezerwatowego TPN stanowiły białą plamę.

    Plan z 1976 r. wraz z późniejszym aneksem stracił ważność 31 grudnia 1984 r. Jego rewizję opracowano dopiero w listopadzie 1996 r. Dokument ten zatytułowany Operat ochro-ny ekosystemów leśnych TPN, był częścią planu ochrony TPN ukończonego w 1999 r., który jednak nigdy nie został zatwierdzony przez władzę zwierzchnią i formalnie nigdy nie obowią-zywał. Wspomniany Operat obejmował jedynie 18.428,55 ha, czyli 87 procent powierzchni TPN, z czego 12.160,25 ha objęto ochroną ścisłą, a 6.268,30 ha ochroną częściową. Poza opracowaniem znalazły się grunty niebędące w zarządzie TPN, z których najistotniejszą cześć stanowiły lasy Wspólnoty Witowskiej. Pomimo braku oficjalnego zatwierdzenia plan stoso-wany był w praktyce, a na wprowadzony w nim podział na obszary objęte ochroną częściową powoływały się publikowane w "Dziennikach Ustaw" rozporządzenia ministra środowiska w sprawie rocznych zadań ochronnych dla Tatrzańskiego Parku Narodowego na lata 2002-2004.

    Porównując Plan z 1976 r. i Operat" z 1996 r. można zauważyć drobne różnice w sieci rezerwatów ścisłych. W wyniku poprowadzenia granic wzdłuż linii oddziałowych (rozgraniczających podstawowe jednostki podziału powierzchniowego w Lasach Państwowych i Parkach Narodowych) poszerzono obszary ochrony ścisłej w rejonie Pańszczycy, Suchej Wody, Łysanek, Żlebu pod Wysranki i Bramy Kraszewskiego, ale jednocześnie okrojono je w rejonie Kasprowej Polany, Czół Jaworzyńskich, Niżniej Goryczkowej, Skoruśniaka i Niedźwiedzia Małołąckiego. O 4,51 ha zmniejszono powierzchnię rezerwatu ścisłego na Łysej Skałce, a 8,61 ha powiększono rezerwat wokół Toporowych Stawów. Ostateczny bilans ochrony ścisłej wyszedł jednak na plus.

    Nowelizacja ustawy o ochronie przyrody, jaka miała miejsce pod koniec 2000 r. wprowadziła ochronę krajobrazową, przypisując ją do gruntów pozostających w gospodarczym wykorzystaniu, a znajdujących się na terenie parków narodowych lub rezerwatów przy-rody. Na terenie TPN zapis ten został formalnie zrealizowany dopiero na początku 2005 r. po podpisaniu przez ministra środowiska zarządzenia w sprawie ustanowienia rocznych zadań ochronnych dla Tatrzańskiego Parku Narodowego. Zarządzenie to jest jednocześnie pierwszym w historii TPN dokumentem, który określa sposoby ochrony dla całego obszaru parku, nie pozostawiając nań białych plam i niedomówień. Ochrona ścisła objęła tym razem 12.269,92 ha, częściowa (teraz określana jako "czynna") 6.104,87, a krajobrazowa 2.789,21 ha. W porównaniu do planu z 1996 r. można zauważyć pewne zmiany, które objęły:

"    wschodnią część Wielkich Korycisk (28,79 ha) i południową część polany Młyniska w (1,04 ha), gdzie ochronę ścisłą zastąpiono czynną;
"    północną część dolin Goryczkowej i Suchej Kondrackiej (96,06 ha), gdzie ochronę częściową zastąpiono ścisłą;
"    rejon przejścia granicznego na Łysej Polanie (2,04 ha), Kiełbasówki (0,62 ha), Jaszczurówkę (5,86 ha), ujęcia wody w Dolinie Olczyskiej, Kuźnicach i Małej Łące (poniżej 1 ha), okolicę Dyrekcji TPN i stadionów COS (ok. 16 ha), wylot Doliny Kościeliskiej i okolicę stadionu biatlonowego w Kirach (43,46 ha) oraz Polanę Rogoźniczańską (1,27 ha), gdzie ochronę częściową zastąpiono krajobrazową.

    Na pozostałym obszarze objętym planem z 1996 r. ochronę częściową zastąpiono czynną. Była to jedynie zmiana nazewnictwa, gdyż cele i zasady ochrony pozostały takie sa-me. Trudno natomiast opisać zmiany, jakie wprowadzono na obszarach nie objętych planem z 1996 r., gdyż odpowiedź na pytanie, jaka forma ochrony obowiązywała na nich w 2004 r. nie jest jednoznaczna. Spróbujmy prześledzić to na przykładzie tej części lasów Wspólnoty Witowskiej, które znajdują się w granicach TPN. Obejmują one 2.230,75 ha, czyli nieco ponad 10 procent powierzchni parku. Ponieważ lasy te nie były ani obszarem zabudowanym, ani nie pozostawały pod uprawą rolną, wraz z utworzeniem TPN rozporządzenie rady ministrów wprowadziło na tym terenie ochronę częściową. Rozporządzenie to precyzowało jednocześnie, że ochrona częściowa ma zmierzać "do przywrócenia przyrodzie stanu naturalnego przez stosowanie odpowiednich zabiegów pielęgnacyjno-hodowlanych i ochronnych oraz przez usuwanie elementów obcych pierwotnemu składowi zespołów roślinnych i siedlisku, bądź też do zachowania w określonym stanie niektórych elementów przyrody". Tymczasem celem Wspólnoty Witowskiej nie jest i nigdy nie było ani "przywracanie", ani "zachowywa-nie", lecz jak mówi jej statut - "gospodarowanie w lasach, na gruntach i nieruchomościach, stanowiących współwłasność Uprawnionych oraz dążenie do powiększenia majątku Wspól-noty". Wobec tego można przyjąć, że nowelizacja ustawy o ochronie przyrody, która w 2000 r. przypisała ochronę krajobrazową do gruntów pozostawionych w gospodarczym wykorzystaniu, a znajdujących się na terenie parków narodowych lub rezerwatów przyrody, automatycznie wprowadziła ochronę krajobrazową na terenie lasów Wspólnoty Witowskiej znajdujących się w granicach TPN. Podobny wywód można by przeprowadzić w stosunku do pozosta-łych prywatnych gruntów na terenie TPN, gdyż ich właściciele również wykorzystywali je gospodarczo, a nadzór ze strony parku ograniczał się do pilnowania, aby nie nastąpiła zmiana użytkowania na cele nierolnicze i nieleśne, co i tak okazało się zbyt trudne (np. w przypadku Lichajówek). Gdyby jednak powyższy wywód okazał się być błędny, a ochrona częściowa, czy też czynna rzeczywiście formalnie obowiązywała do 2004 r. na gruntach prywatnych znajdujących się na terenie TPN, to i tak nie można powiedzieć, że wprowadzenie na nich ochrony krajobrazowej wiąże się ze znacznym obniżeniem reżimu ochronnego. Rozporządze-nie rady ministrów z 1954 r. wyraźnie mówiło, że zakazy i ograniczenia przewidziane na obszarach ochrony częściowej obowiązywały jedynie na gruntach Skarbu Państwa.
    Trudno też zgodzić się ze stwierdzeniem, że ochrona krajobrazowa ma ułatwić nowe inwestycje na terenie TPN. Trzeba zauważyć, że ochrona ścisła nie uchroniła Tatr przed wkroczeniem infrastruktury technicznej. Parking i pawilon gastronomiczny na Włosienicy powstały na terenie objętym ochroną ścisłą od początku istnienia TPN po dzień dzisiejszy. Ochrona częściowa nie przeszkodziła też w budowie kolejek krzesełkowych na Kasprowy Wierch i bufetu na Goryczkowej. Ochrona ścisła nie miała też specjalnego wpływu na decyzję o modernizacji kolei krzesełkowej w Kotle Gąsienicowym i zapewne nie przeszkodzi przy przebudowie kolejki na Kasprowy Wierch. Widać z tego wyraźnie, że o ewentualnych inwestycjach na terenie parku decydują raczej przepisy z zakresu zagospodarowania przestrzenne-go i prawa budowlanego niźli taka, czy inna forma ochrony. Przynajmniej teoretycznie, bo podhalańska praktyka dowodzi, że decyduje prawo własności i pieniądze. Wystarczy spojrzeć na sąsiadujące z parkiem grunty, do niedawna rolne i leśne, na których w zastraszającym tempie, zgodnie z prawem i wbrew prawu, powstają nowe inwestycje hotelarsko-gastronomiczno-sportowe. W obecnej sytuacji wobec braku poszanowania dla prawa, wobec licznych dziur i furtek w tymże prawie, a także przy wszechobecnej korupcji, najlepszym sposobem na ustrzeżenie się przed niechcianymi inwestycjami wydaje się być trwałe przejęcie realnego zarządu nad nieruchomością. Dobrą droga w tym kierunku było prowadzenie przez TPN dobrowolnych wykupów gruntów od prywatnych właścicieli.

    Formy ochrony przyrody obowiązujące na terenie parku nie mają również wpływu na ograniczenia w udostępnianiu turystycznym. Z punktu widzenia turysty nie ma praktycznego znaczenia, czy aktualnie znajduje się na obszarze ochrony ścisłej, czynnej czy krajobrazowej. Wszędzie obowiązują go te same ograniczenia i zakazy, których pełna lista zajmuje całą stronę "Dziennika Ustaw". Zakazy te nie dotyczą co prawda obszarów objętych ochroną krajobrazową, ale tylko "w trakcie ich gospodarczego wykorzystania przez jednostki organizacyj-ne, osoby prawne lub fizyczne oraz wykonywania prawa własności, zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego". Również wysokość grzywien za przebywanie poza szlakiem nie jest formalnie uzależniona od tego, w jakiej strefie ochronnej przyłapano delikwenta.

    Dla większości turystów forma ochrony otaczających go obszarów ma jednak duże znaczenie emocjonalne. Ochrona ścisła kojarzona jest ze szczególnie cennymi obszarami. Nie bez powodu na tablicach instalowanych dawniej wzdłuż szlaku często umieszczano napis "ścisły rezerwat przyrody", a nigdy "rezerwat częściowy" lub "strefa ochrony czynnej". Mając świadomość, że obszar, przez który idziemy objęty jest ścisłą ochroną, łatwiej akceptuje-my zakaz zejścia ze ścieżki. Dużo trudniej przestrzega się przepisy porządkowe, gdy wokół huczą piły motorowe, jeżdżą ciągniki z drewnem i kosiarki rotacyjne, w lesie drwale palą ogniska, a na polanie leżą baloty z kiszonką, choćby to wszystko działo się w zbożnym celu "przywrócenia" lub "zachowania" walorów przyrodniczych. Im większa powierzchnia parku objęta jest ochroną ścisłą, tym cenniejszy wydaje się on być w społecznej świadomości.

    Obowiązujący obecnie podział powierzchni parku na obszary objęte ochroną ścisłą, czynną i krajobrazową obowiązuje tylko do końca 2005 r. W najbliższym czasie powinien jednak wejść w życie nowy plan ochrony TPN, który zgodnie z ustawą ma wskazywać te ob-szary. Trudno przewidzieć, jakie tym razem zmiany przyniesie. Na pewno warto poszerzać obszary ochrony ściślej, gdyż w ten sposób oddaje się prymat przyrodzie i pozwala jej rządzić się własnymi prawami, a przecież o to chodzi w parkach narodowych. Człowiek, nawet z ty-tułem profesora, jest istotą omylną, a cóż dopiero mówić o niższym personelu leśnym, który w praktyce realizuje ochronę czynną. Błędy w przebudowie drzewostanów, która jest jednym z najczęściej stosowanych zabiegów ochrony czynnej, zdarzają się dosyć często. Poczytać można o tym choćby w artykule Przemiany dolnoreglowych drzewostanów świerkowych pod-danych ochronie częściowej w Tatrzańskim Parku Narodowym autorstwa J. Holeksy, J. Greinerta, Z. Krzana, B. Olszowskiej, P. Skawińskiego, S. Wiki; opublikowanym w "Sylwanie" nr 10 z 2003 r.
Na objęcie ochroną ścisłą czekają przede wszystkim lasy w rejonie Kop Sołtysich i Doliny Filipki, proponowane na rezerwat ścisły 40 lat temu przez prof. Myczkowskiego. W pełni zasługują na to także buczyny na Nosalu i świerczyny porastające moreny w Dolinie Suchej Wody oraz te fragmenty borów górnoreglowych, które z niewiadomych przyczyn nadal objęte są ochrona czynną. Z drugiej jednak strony, są takie obszary, które przedwcześnie objęto tą formą ochrony. Przykładem mogą być około 80 letnie monokultury świerkowe rosnące w niektórych miejscach wzdłuż Ścieżki nad Reglami - na przykład wzdłuż podejścia z Polany Strążyskiej na Przełęcz w Grzybowcu. Zajmują one żyzne siedliska, na których mogłoby rosnąć wiele gatunków roślin i grzybów tworząc siedlisko dla licznych zwierząt, a tym-czasem poza świerkiem i jego pasożytami trudno odnaleźć w nich inne formy życia biologicznego.

     Innym przykładem zbyt pochopnie wprowadzonej ochrony ścisłej mogą być stoki Sarniej Skały, na których posadzono alpejską sosnę haczykowatą. Ten obcy Tatrom gatunek łatwo krzyżuje się z kosodrzewiną i sosną zwyczajną tworząc trudne do identyfikacji roje mieszańców. Zagraża to wpisanym do Polskiej Czerwonej Księgi Roślin sosnom drzewokosym, które są naturalnym mieszańcem sosny i kosodrzewiny. W Reglach Zakopiańskich na-trafić można także na modrzew japoński i jarząb szwedzki, również krzyżujące się z rodzi-mymi gatunkami, a przez to szczególnie zagrażające przyrodzie Tatr. Przed objęciem tego obszaru ochroną ścisłą należało pozbyć się obcych elementów.

    Oddzielną kwestią jest rozszerzanie ochrony ścisłej na tereny zurbanizowane i zago-spodarowane. Otoczenia i zaplecza gospodarcze wielu schronisk tatrzańskich znajdują się formalnie pod ścisłą ochroną. Podobnie trasy narciarskie w rejonie Kasprowego Wierchu, gdzie zimą za dnia śmigają na nartach tysiące narciarzy, nocą pełzają ratraki świecąc reflekto-rami po okolicznych szczytach i dolinach, niwelując swym kilkutonowym cielskiem nierów-ności terenu. Czy aby nie dewaluuje to pojęcia ochrony ścisłej?

Tekst: Tomasz Zwijacz-Kozica

«« Powrót do listy
    Drukuj     Wyślij znajomemu    Ilość odwiedzin   7562

POZNAJ TATRY Copyright © MATinternet s.c. - Z-NE.PL - ZAKOPANE 1999-2017  ::  7295945 odwiedzin od 2007-01-09   ONLINE: 9