tu jesteś:   STRONA GŁÓWNA
Poznaj Tatry
NATURA
   Zielony Świat Tatr
   Zwierzęta Tatr
   Klimat, Skały i Wody
   Kronika wydarzeń przyrod.
KULTURA
   Historia
   Etnografia
AUDYCJE RADIOWE
ATLAS ROŚLIN
ATLAS GRZYBÓW
ATLAS ZWIERZĄT
PANORAMY TATR
INNE GÓRY
BLOG / NEWSY
WSPÓŁPRACA


Zielony Świat Tatr
Reliktowe bory limbowe
młoda limba pod Kazalnicą (około 1700 m n.p.m.)
    Limba jest gatunkiem sosny, który w Europie występuje tylko w wysokich górach. W Polsce z natury rośnie tylko w Tatrach, toteż wszystkie rodzime stanowiska limby chronione są przez Tatrzański Park Narodowy. Zanim jednak w Tatrach powstał park narodowy, limbę objęto ochroną gatunkową. Było to konieczne, gdyż drzewo to było nadmiernie eksploatowane. Widmo zagłady limby, której przyczyną mogło stać się cenne drewno, a wcześniej także właściwości lecznicze balsamu produkowanego z limbowego igliwia, zostało oddalone. Dziś limba w Tatrach dobrze się odnawia i nie wykazuje niepokojących objawów chorobowych.

    Większe naturalne skupienia limby określane są mianem borów limbowych. Zajmują one obszar położony w reglu górnym, przy górnej granicy lasu i w strefie subalpejskiej - tj. od około 1400 do 1670 m n.p.m. Najlepiej wykształciły się we wschodniej części Tatr. W polskiej części Tatr Zachodnich większe skupienia limb występują jedynie w Dolinie Suchej Kasprowej i na Zameczkach w Dolinie Białego. Pojedyncze limby i ich nieliczne grupki spotkać można niemal w każdej większej dolinie. Jedynie w Dolinie Chochołowskiej nie ma naturalnych stanowisk tego gatunku, jednak na stokach Krytej Czuby i Bobrowca rosną limby pochodzące ze sztucznych nasadzeń. Sztucznie powstałe laski i młodniki oraz pojedynczo sadzone limby spotkać można w wielu innych miejscach - między innymi na Kopkach Kościeliskich, zwłaszcza na zboczu nad Kapliczką Zbójnicką, w Dolinie Strążyskiej, na Krokwi i na Hali Gąsienicowej.

    Największe powierzchniowo naturalne bory limbowe w granicach Tatrzańskiego Parku Narodowego znajdują w okolicach Żabiego, Czuby Roztockiej, Orlej Ścianki oraz ponad Szczotami Wołoszyńskimi. Nigdzie jednak nie są one zbyt rozległe. Łączna powierzchnia drzewostanów, w których limby mają udział większy niż 50% nie przekracza 40 ha. Powodem rzadkiego występowania limby w Tatrach Zachodnich jest prawdopodobnie znacznie intensywniejsza gospodarka pasterska, leśna i górnicza w tej części Tatr niż na wschodzie. Jest jednak możliwe, że limba nigdy nie występowała zbyt licznie w Tatrach Zachodnich, na co wskazuje ubóstwo pyłku limby w osadach torfowisk z tego rejonu.

    Najwyższe znane stanowisko limby w Tatrach Polskich znajduje się w Masywie Wołoszyna na wysokości 2020 m n.p.m. Lokalizacja najniższego stanowiska trudna jest do ustalenia z uwagi na liczne nasadzenia, które z braku odpowiedniej dokumentacji, trudne są do odróżnienia od stanowisk naturalnych.

Roślinność borów limbowych

    W skład drzewostanu borów limbowych wchodzą przede wszystkim sosna limba (Pinus cembra) i świerk pospolity (Picea abies). Znamiennym rysem borów limbowych jest również występowanie w nich modrzewia (Larix decidua), który jest liczny zwłaszcza po słowackiej stronie Tatr, głównie między Doliną Koperszadzką a Doliną Cichą. Współistnienie na tym obszarze modrzewia i limby stanowi namiastkę borów modrzewiowo-limbowych, szczególnie charakterystycznych dla Alp. W Tatrach Polskich modrzewie liczniej towarzyszą limbie jedynie u wylotu Doliny Roztoki, w innych miejscach są niezmiernie rzadkie. Poza wymienionymi gatunkami w borach limbowych występują także jarzębina (Sorbus aucuparia) oraz brzoza karpacka (Betula carpatica). Z krzewów najbardziej reprezentatywnymi są kosodrzewina (Pinus mugo), wierzba śląska (Salix silesiaca) oraz porzeczka skalna (Ribes petraeum).

    Roślinność runa borów limbowych uzależniona jest głównie od rodzaju podłoża. Na podłożu krystalicznym, które na ogół nie sprzyja rozwojowi flory, wśród roślin runa przeważają niezbyt wymagające gatunki "borowe"; m.in. kosmatka olbrzymia (Luzula sylvatica), borówka czernica (Vaccinium myrtillus) oraz podbiałek alpejski (Homogyne alpina). Rośliny te spotkać można również w przestrzennie przyległych świerczynach regla górnego, niemniej jednak borówka bagienna (Vaccinium uliginosum), bażyna czarna (Empetrum hermafroditum) oraz goryczka kropkowana (Gentiana punctata) znacznie częściej występują w borach limbowych. Z kolei na siedliskach zasobnych w węglan wapnia bogactwo gatunkowe jest nieco większe.

Jak poznać limbę?

    W warunkach tatrzańskich limba nie osiąga zbyt imponujących rozmiarów. Rzadko przekracza 20 metrów wysokości i 100 cm pierśnicy, czyli grubości na wysokości 1,3 metra. Jest przy tym drzewem rosnącym bardzo wolno - najstarsze znane osobniki na terenie TPN liczą około 300-400 lat. Limba jest jednak gatunkiem dość długowiecznym i może żyć nawet 1000 lat. Możliwe, że gdyby przeprowadzono w Tatrzańskim Parku Narodowym dokładne poszukiwania starych limb, udałoby się tu zlokalizować równie stare osobniki.

    Od pozostałych krajowych gatunków sosen limbę można odróżnić po tym, że jej igły rosną w pęczkach po pięć sztuk, podczas gdy u kosodrzewiny i sosny zwyczajnej po dwie. Takie pęczki fachowo określa się mianem krótkopędów. Igły limby mają po 5-10 cm długości i są najdelikatniejsze spośród igieł wszystkich drzew szpilkowych rosnących w Tatrach. Korony u limb rosnących w luźnym borze są gęste, a w pokroju walcowate. Ich wierzchołki są zaokrąglone w przeciwieństwie do stożkowatych, ostro zakończonych koron świerka. Przy górnej granicy występowania gatunku stają się jednak bardziej nieregularne; pnie drzew są niskie i zbieżyste, a czasem przybierają formę krzewu.

    Limba posiada bardzo charakterystyczne kulistojajowate szyszki, w których znajdują się duże, nie oskrzydlone nasiona. Drzewa obradzają obficie co 9 lub 10 lat, ale szyszki w mniejszej liczbie można obserwować każdego roku. W przeciwieństwie do pozostałych krajowych gatunków sosen, szyszki limby nie otwierają się nawet po pełnym wykształceniu się w nich nasion. Na tym etapie rozwoju niezbędny jest udział zwierząt, dla których nasiona limby są wysokokalorycznym źródłem pokarmu. W latach obfitujących w nadmiar nasion ptaki i drobne ssaki (głównie gryzonie) mają zwyczaj gromadzenia zapasów. Ich kryjówki często znajdują się w miejscach, które ze względu na swoje właściwości (niedostępność, grubość pokrywy gleby, w której można ukryć nasiona) sprzyjają wzrostowi drzew.

    W Tatrach nasiona limby rozsiewają przede wszystkim orzechówki (Nucifraga caryocatactes), wiewiórki (Sciurus vulgaris) oraz dzięcioły (Pici). Orzechówka, która jest najbardziej wyspecjalizowanym gatunkiem w rozsiewaniu tych nasion, potrafi zgromadzić w wolu około 40 nasion; zagrzebuje je następnie w różnych miejscach (po około 10 sztuk) na głębokości 3 do 5 cm. Okresem krytycznym dla nasion i siewek jest wczesna wiosna, kiedy to same orzechówki robią wśród nich największe spustoszenie. Skuteczną strategią obronną limby jest wytworzenie w ciągu jednego sezonu dużej liczby nasion, co sprawia, że większa ich część nie zostanie przez ptaki i gryzonie odnaleziona i zjedzona.

    Limba przywędrowała do Europy z Syberii, w okresie poprzedzającym plejstoceńską epokę lodowcową. Kolejne zlodowacenia doprowadziły jednak do przerwania ciągłości zasięgu tego gatunku na zwarty zachodniosyberyjski obszar występowania i izolowane wyspy w wysokich pasmach Karpat oraz Alp. Długotrwała izolacja limb europejskich i azjatyckich doprowadziła do wykształcenie się niewielkich różnic, które skłaniają niektórych botaników do wyróżniania dwóch odrębnych gatunków. Limby syberyjskie odróżniają się głównie większymi szyszkami, które osiągają do 15 cm długości.

Na przekór wichrom i mrozom

    Drzewo to jest znakomicie przystosowane do skrajnie niekorzystnych warunków klimatycznych. Podobnie jak pozostałe sosny tatrzańskie do właściwego rozwoju potrzebuje bardzo dużo światła. Sporym zagrożeniem są dla niego zatem bardziej cienioznośne świerki, które mogą zabierać światło młodym osobnikom. Zwycięskie konkurowanie o światło umożliwia limbie jedynie niebywała odporność na niskie temperatury. Przystosowanie do zimnego klimatu potwierdzają obserwacje laboratoryjne, które wykazały, że treść komórek w igłach limby nie przemarza w temperaturze obniżanej stopniowo do -60oC. Dla porównania - świerk marznie już przy -35oC. Zaletą życia w trudnych warunkach jest także mniejsza presja owadów i grzybów, które nie znajdują tutaj odpowiednich warunków do rozwoju.

    Podstawowym czynnikiem ograniczającym wzrost i rozwój drzew w reglu górnym i w strefie subalpejskiej są silne wiatry. Dzięki dobrze rozwiniętemu systemowi korzeniowemu limba może jednak skutecznie się im opierać. Drzewa te bez większej szkody przetrwały nawet uderzenie słynnego wiatru halnego z 1968 roku, który spustoszył tatrzańskie regle.

    Ważną cechą przystosowawczą limby są również sprężyste pędy, które uginają się pod naporem wiatru i śniegu, przez co złamania gałęzi i uszkodzenia od okiści są sporadyczne. Obserwacje limb tatrzańskich potwierdzają jej wyjątkową zdrowotność i wytrzymałość na naturalnych stanowiskach. Jak pisał słynny leśnik szwajcarski Schadelin  "Jeżeli tylko płomyk życia tli w niej, limba jest w stanie dźwignąć się z najcięższych ran i strat (jej organizmu)".

Poszukiwana i niszczona

    W przeszłości limby były wysoko cenione i intensywnie wykorzystywane. Ich drewno ma niezwykle piękną, ciemnozłotą barwę, jest też niezbyt twarde, przez co dobrze nadaje się do rzeźbienia. Niegdyś wyrabiano z niego meble oraz naczynia i instrumenty muzyczne. Nie są natomiast znane przypadki stawiania na Podhalu budynków z drewna limbowego, choć czasem używano go jako materiału budulcowego na podłogi, ramy okienne czy też boazerie. Na mniejszą bądź większą skalę wykorzystywane były również jadalne orzeszki (nasiona) limbowe oraz olej (balsam) limbowy, destylowany z jej pędów. Wydaje się jednak mało prawdopodobne, aby ich pozyskanie mogło doprowadzić do znacznego zmniejszenia udziału limby w lasach tatrzańskich.

    Niewielki udział limby w lasach tatrzańskich niepokoił już XIX- wiecznych leśników, dlatego od roku 1865 podejmowano próby powiększenia jego zasięgu w Tatrach. W późniejszym okresie wprowadzaniu limby patronowało Towarzystwo Tatrzańskie, a koordynatorem akcji był sam Walery Eliasz. Wbrew dobrym intencjom organizatorów należy podkreślić, że działania te, z punktu widzenia ochrony przyrody, budzą obecnie wiele zastrzeżeń. Największy zarzut dotyczy pochodzenia materiału siewnego. Wiemy bowiem, że do zalesień wykorzystywano nasiona limby syberyjskiej i alpejskiej. Wprowadzanie gatunków bądź odmian drzew obcego pochodzenia przyczynia się do utraty rodzimego charakteru flory tatrzańskiej, który stanowi o jej największym bogactwie.

(tekst pochodzi z folderu wydanego przez TPN)

Tekst: Tomasz Skrzydłowski
         Tomasz Zwijacz- Kozica
Bór limbowy w Dolinie Mięguszowieckiej

«« Powrót do listy
    Drukuj     Wyślij znajomemu    Ilość odwiedzin   8510

POZNAJ TATRY Copyright © MATinternet s.c. - Z-NE.PL - ZAKOPANE 1999-2017  ::  7299076 odwiedzin od 2007-01-09   ONLINE: 11