tu jesteś:   STRONA GŁÓWNA
Poznaj Tatry
NATURA
   Zielony Świat Tatr
   Zwierzęta Tatr
   Klimat, Skały i Wody
   Kronika wydarzeń przyrod.
KULTURA
   Historia
   Etnografia
Filmy edukacyjne
AUDYCJE RADIOWE
ATLAS ROŚLIN
ATLAS GRZYBÓW
ATLAS ZWIERZĄT
PANORAMY TATR
INNE GÓRY
BLOG / NEWSY
WSPÓŁPRACA


BLOG / NEWSY
Argentyna cz. I
 dodano: 16 Stycznia 2020


 Zmiana scenrii. Dosc juz ogladania piasku i zwiru. Welcome to Patagonia. W koncu jestem dendrologiem a nie pustynologiem. Na ta chwile nawet lekko przesadzilem, bo Bariloche lezy w otoczeniu stepow, ale mam nadzieje w ciagu kilku dni dostac sie w wyzsze partie gor, gdzie sa lasy. Argentyna kojarzy mi sie doskonale, moze przez to, ze to juz trzecia wizyta w tym kraju. Poza tym 15 lat temu tez mialem przyjemnosc byc w Bariloche. Jest to zatem podroz sentymentalna. Zycie jest zbyt krotkie, zeby jezdzic w te same miejsca. Jakkolwiek powrot do miejsc, w ktorych sie bylo cieszy, odzywaja wspomnienia. Argentyna to normalnosc. Moze Bariloche z racji turystycznego prestizu, nie jest typowym argentynskim miastem, ale na tle biedy w Boliwii i Peru (standart Indii), a nawet Chile, wyglada rewelacyjnie. Najulubienszym tutejszym zwyczajem jest to, ze piwo 0,5 kosztuje tyle co w Jano w Koscielisku, a za 1 litr krzycza 10 zl. Chwala za to Argentynczykom. W Boliwii, Chile i Peru jest po 15, Hanba!. Piwo ma kluczowe znaczenie w upale..bo nic tak skutecznie nie leczy, znaczy sie nawadnia. Do Barliloche dotatrlem ze strony chilijskiej, gdzie chcialem polukac lasy valdivijskie. Cos tam widzialem, ale szalu nie bylo. Bez zalu, bo tych lasow juz sie przed laty naogladalem do woli. Przy okazji znalazlem sie w niecodziennych i niezrecznych okolicznosciach. Pewien Pan, Dunczyk przyjechal z Dani (to logiczne), w odwiedziny do swojej bylej zony (to nielogiczne) i zaprosil mnie do siebie, czyli do bylej zony, bo jej hacjenda stoi tuz przy wejsciu do Parku Narodowego. Z oferty skorzystalem. Na powitanie Pana Dunczyka (przyplynelismy promem) wyszla zona z flagami narodowymi i 6 psami. Zostalismy przez Pania byla zone zakwaterowani w mieszkaniu o standarcie XVIII wiecznych kolonizatorow. Nastepnego dnia Pani byla zona podwiozla mnie do owego parku, gdzie stoi jej drugi dom i jest drugi maz. Dunczyk nie pojechal, zeby drugiego meza nie ogladac (logiczne). Pani, sie okazuje, zostawila Dunczyka dla Niemca (nielogiczne). Nawet legendy nie pochwalaja takiej postawy.




«« Powrót do listy wiadomości
    Drukuj     Wyślij znajomemu    Ilość odwiedzin   336



POZNAJ TATRY Copyright © MATinternet s.c. - Z-NE.PL - ZAKOPANE 1999-2020  ::  9850491 odwiedzin od 2007-01-09   ONLINE: 4