tu jesteś:   STRONA GŁÓWNA
Poznaj Tatry
NATURA
   Zielony Świat Tatr
   Zwierzęta Tatr
   Klimat, Skały i Wody
   Kronika wydarzeń przyrod.
KULTURA
   Historia
   Etnografia
AUDYCJE RADIOWE
ATLAS ROŚLIN
ATLAS GRZYBÓW
ATLAS ZWIERZĄT
PANORAMY TATR
INNE GÓRY
BLOG / NEWSY
WSPÓŁPRACA


BLOG / NEWSY
Kostaryka cz. I
 dodano: 25 Grudnia 2016


10 grudnia 2016 r.

 Od rana lupie mnie w krzyzu. Zlosliwy powie (z pewnoscia sasiad), ze to juz te lata, ale wg mojej oceny to skutek tutejszego klimatu. Wilgoc jest wszechobecna. Leje codziennie. Ponoc pora deszczowa sie skonczyla, ale na tych szerokosciach geograficznych opadow mozna sie spodziewac w kazdym momemcie a my wlasnie mamy duzo takich momentow. 



Kostaryka jest jednym z 10 miejsc, obok Alaski, Kamczatki, Tasmani, Namibii i czegos tam jeszcze, ktore wymyslilem sobie w dawnych czasach, ze trzeba obejrzec. Kraj ten kojarzyl mi sie z lasami rownikowymi, z jurajskim parkiem, kolorowymi zabami i zielonymi wezami. Teraz jest czas, zeby swoje wyobrazenia wystawic na ciezka probe konfrontacji z rzeczywistoscia. 



Wczoraj i dzis naszym celem byl Park Narodowy Monteverde. Parkow w tym kraju jest bez liku, ale w internecie ten ma opinie jednego z najlepszych. I powiem tak. Las jest calkiem sympatyczny, choc z pewnoscia 20 dolarow za wstep to delikatna przesada. Jesli ktos wczesniej mial mozliwosc zobaczenia lasow rownikowych w innych rejonach swiata, to gdyby zapomnial tutaj przyjechac to nie ma powodow do zmartwien. 



Tym bardziej, ze poza wstepem do parku, pobyt w Santa Elena (miescina turystyczna) tez do tanich nie nalezy. Najbardziej razace dla mnie w Parku jest to, ze administracja stawiajac na komfort turystow nastawiala tabliczek, laweczek, czyli tego, czego i od nas w TPN ludzie oczekuja, bo zwyczajnie myla park narodowy z parkiem miejskim. Pod tym wzgledem znacznie korzystniej (bardziej dziko) wyglada treking u podnoza wulkanu Baru w Panamie. I to miejsce w pierwszej kolejnosci bym rekomendowal. A las na oko bardzo podobny. Biorac pod uwage treking w Panamie trzeba jedynie pamietac, ze mamy do pokonania 1500 m roznicy wzniesien (z 1000 na 2500), co w tutejszym klimacie jest malo komfortowe. 



Wczoraj wieczorem wykupilismy za 25$ per persona dwugodzinna wycieczke po lesie, bo jak wiadomo, zeby zobaczyc cokolwiek trzeba chodzic noca (czy to w Tatrach czy Kostaryce wiekszosc zwierzat ma nocny tryb zycia). Przyznam, ze z poczatku mielismy powazne watpliwosci, czy warto. Watpliwosci nie wziely sie znikad. Juz w Ugandzie, Tajlandii czy gdzies tam jeszcze bralem udzial w podobnych atrakcjach. Watpliwosci, a w zasadzie podejrzenia, czy aby nie bierzemy udzialu w jakiejs szopce, nasilily sie, kiedy sie okazalo, ze nasz przewodnik mial dyzurna tarantule i zabe- zwyczajnie wiedzial, ze w tym miejscu bedzie na niego czekala. Potem bylo juz znacznie lepiej - udalo sie wypatrzec sporo ptakow spiacych na galeziach, owocozernego nietoperza, ktorego na pewno nie przykleil do galezi, bo ten po chwili.... odfrunal. Byla tez salamandra wygladajaca jak gigantyczna dzdzownica z mikroskopijnymi nogami, no i gwozdz programu, leniwiec. Krotko piszac bylo warto.





«« Powrót do listy wiadomości
    Drukuj     Wyślij znajomemu    Ilość odwiedzin   271



POZNAJ TATRY Copyright © MATinternet s.c. - Z-NE.PL - ZAKOPANE 1999-2017  ::  7236099 odwiedzin od 2007-01-09   ONLINE: 27