tu jesteś:   STRONA GŁÓWNA
Poznaj Tatry
NATURA
   Zielony Świat Tatr
   Zwierzęta Tatr
   Klimat, Skały i Wody
   Kronika wydarzeń przyrod.
KULTURA
   Historia
   Etnografia
Filmy edukacyjne
AUDYCJE RADIOWE
ATLAS ROŚLIN
ATLAS GRZYBÓW
ATLAS ZWIERZĄT
PANORAMY TATR
INNE GÓRY
BLOG / NEWSY
WSPÓŁPRACA


BLOG / NEWSY
Aneks - na tropie Niemcow
 dodano: 2 Kwietnia 2007



Naprawde musialem to sprawdzic!
Aby sie przekonac, kto jest w Niemczech - skoro wszyscy Niemcy sa w Meksyku - przyjechalem do Rzeszy. I oto co zobaczylem! Puste ulice, metro, tramwaje... Nic nie szkodzi, ze jest 5 rano w niedziele. Nie ma Niemcow - mozna kraj zdobywac. Okolo godziny 10 Monachium zmienilo sie nie do poznania. Widac, ze wlasnie wszyscy wrocili. Mam na to koronny dowod. Otoz jade sobie metrem i nagle do moich uszu dobiega egzaltowany glos jednej pani, ktora opowiada drugiej pani, jak to fajnie bylo w... Meksyku! Myslalem, ze umre ze smiechu. Jak inaczej zinterpretowac cale zajscie i moja hipoteze, skoro pierwsza napotkana grupa ludzi rozmawia o Meksyku? Inna sprawa CO opowiada. Otoz slysze historyjke o fantastycznym kraju, wspanialych wulkanach, zapachach, kolorach, ludziach i... zaczynam byc coraz bardziej pewien, ze ta pani nieco zmysla. Wymienia te same miejsca, ktore odwiedzilem mniej wiecej w tym samym czasie co ona (czyli tydzien temu) - tyle ze ja jakos inaczej je zapamietalem. Czasem, owszem, bylo fajne, ale bez histerii. Bywalo tez bardzo malo fajnie. Trzeba miec arcyselektywne podejscie do rzeczywistosci, zeby w ten sposob postrzegac swiat. Byc moze dla Niemcow, mieszkancow nieco "drewnianego" kraju, wszystko, co nie jest dosc regularne i poukladane staje sie egzotyczne w najwyzszym stopniu. Tak czy owak najwazniesza sprawa dla Helgi i Helmuta jest opowiedziec wycieczke. Inaczej wyjazd sie nie liczy. 

Potwornie sie pisze. Tam gdzie powinno byc "z" na klawiaturze jest "y" i na odwrot. Poza tym presja 2 Euro za godzine tez nie sprzyja dluzszej refleksji.

Do Monachium udalem sie jakims autokarem, polskiej firmy. I pewnie bystremu umyslowi i pojeciu o geografii przewoznika zawdzieczam to, ze z Zakopanego jechalem przez... Zgorzelec! Jako wspolpasazerow mialem ziomkow jadacych pracowac w Niemczech. W powietrzu utrzymywal sie lekki powiew cwaniaczkow, ktorzy niejedno widziali i o wszystkim maja pojecie. Gdy sie zerknelo w dol, mozna bylo dostrzec nieco slomy wystajacej z butow. Wystarczy wspomniec, ze o kradziezach samochodow rozprawiali z najwiekszym znastwem przedmiotu.

Rodakow mialem jeszcze "przyjemnosc" obserwowac krotka chwile przed kosciolem w Monachium. Wlasciwie to sa do siebie troche podobni. Chodza odziani glownie w skorzane kurtki, co przypomina mi czasy sprzed 10-ciu lat, kiedy mieszkalem w Sosnowicy. Tam jeszcze modne byly zielone (lub filotewe) spodnie i mokasyny. Ten monachijski obrazek nalezy jeszcze uzupelnic o kilka gadzetow. Otoz siedzac na schodach kosciola, w ktorym za 5 minut miala rozpoczac sie polska msza, dzierza w dloniach butelki z piwem i handluja papierosami, utrwajac wsrod Niemcow najgorsze stereotypy o Polakach. Nie ma sie co potem dziwic, ze sposrod wszystkich nacji w Europie wlasnie nas nie lubia najbardziej. W dodatku doczekalem sie nalotu niemieckiej policji na handlarzy tytoniem. Dobrze, ze nie zalapalem sie na kontrole, bo umarlbym ze wstydu. Doprawdy nie trzeba wyjezdzac w dalekie kraje, zeby przezyc ekscytujaca przygode.
W takich momentach ciesze sie, ze przez swoj balkanski (rumunski?) wyglad nie naleze do kregu podejrzanych. Poza tym dostalem od zyczliwych niemal dokladnie taki sweterek, jaki w 1939 nosili chlopcy z Hitlerjungend, przez co upodobnilem sie do miejscowych - przynajmniej tych z bawarskiej wsi. Powod, zeby mie nie lubic maja jedynie cyklisci. Stale zapominam o tych ich sciezkach rowerowych, przez co musze sie co chwila salwowac ucieczka. 

Pozdrawiam z Monachium!

Tomek





«« Powrót do listy wiadomości
    Drukuj     Wyślij znajomemu    Ilość odwiedzin   3079



POZNAJ TATRY Copyright © MATinternet s.c. - Z-NE.PL - ZAKOPANE 1999-2019  ::  8294806 odwiedzin od 2007-01-09   ONLINE: 3